strona główna
wywiady
artykuły
wydarzenia
fotoblog
linki
kontakt
  dark ambient<>industrial<>experimental<>martial

TRIAGONAL > dichotomy of mind

Triagonal

Zastanawiałem się niedawno czy znany łódzki weteran metalu - Remo Mielczarek powróci jeszcze na scenę w którymś z dotychczasowych wcieleń muzycznych czy też jego działania na tym polu należy traktować jako historię. Wszak od ostatniego koncertu Artrosis z nim w składzie minęło już ładnych "parę" latek. Jeszcze więcej czasu upłynęło od pamiętnego albumu Sacriversum - "Sigma Draconis", po którym zespół uległ rozwiązaniu.


Dużą niespodzianką dla mnie okazała się więc wiadomość zawierająca informację o powołaniu nowego bandu Mielczarka, w którym oprócz niego znaleźli się jeszcze perkusista - Wojciech Konicki oraz gitarzysta – Jacek Sikora. Cała trójka to znani wyjadacze łódzkiej sceny rockowej. Dość wspomnieć o takich kapelach jak: Anex, Charon i Phantom. Triagonal powołano do życia w 2015 r., a na początku obecnego roku ukazał się debiutancki krążek zespołu - "Dichotomy Of Mind".


Mało jest ostatnimi czasy płyt, które jestem w stanie z równym zainteresowaniem przesłuchać od początku do końca. Jeśli już jednak taka się trafi, długo nie schodzi z igły mojego odtwarzacza. Takim krążkiem jest z pewnością "Dichotomy Of Mind" Triagonal.

Triagonal

Mimo, że łączny wiek muzyków to 162 lata płyta nie brzmi „staro”, a wręcz przeciwnie – jest świeża i energetyczna. Dźwięki produkowane przez Triagonal są efektownym połączeniem hard rocka, orientu i death metalowego vocalu. W informacjach prasowych pada termin death rock i jestem bliski przychylenia się do tego określenia. Kompozycje mają mocny, riffowy charakter. Gitarowe pochody Sikory są urozmaicone. Słuchacz nie może się nudzić, a w połączeniu z basówką Mielczarka i bębnami Konickiego powstaje wybuchowa, dająca po uszach mikstura doprawiona "growlowymi" zaśpiewami wokalisty oraz psychodelicznymi i orientalnymi smaczkami ("Rose Of The Desert"). Warto też zwrócić uwagę na tekstowe przemyślenia Rema. Poetyka jego wersów przypomina mi charakterem to co robił w Sacriversum.


Zahipnotyzowała mnie ta muzyka. "Dichotomy of Mind" przesłuchałem "od deski do deski" już kilkanaście razy. I nadal nie mam dość. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.


Dodam jeszcze, że album przyciąga uwagę także bardzo ciekawą oprawą graficzną. Zdjęcia do książeczki wykonała Dobrawa Rutkowska. Front zdobi natomiast intrygujący logotyp zaprojektowany metodą ambigramu przez Daniela Dostala.


Arkadiusz Zacheja



Zdjęcie: Dobrawa Rutkowska


powrót do ARTYKUŁY >>>

strona główna
wywiady
multimedia
naszywki
kontakt









copyright