strona główna
wywiady
artykuły
wydarzenia
fotoblog
linki
kontakt
  dark ambient<>industrial<>experimental<>martial

OVERSIRE> Psychodeliczna Operetka - Oborniki Wlk - sala OOK

oversire

Na początku była idea. Nie, na początku zawsze jest dźwięk. Demoniczny wizerunek, groteskowe twarze, średniowieczny design. Rozpoczęło „ Intro”, zabrzmiał żałobnie chopinowski marsz. Gitary nabrały mocy i z gardeł runął śpiew. Operowe klawisze. Metalowe partie dwóch gitar, melodyjny bas.„Psychodela” i „Avatar” to trashowe tempo zmieniające się w liryczny, ciężki riversidowsko-progresywny czar. „Życie jak gra”, też nie zabrzmiało po polsku. Mała salka Domu Kultury zamieniła się w scenę czterech aktorów. Nie ma nudy, tempa zmieniają się agresywnie i pięknie, zasiali dźwięk, zebrali teatr. I brawa.


Harmonia w brawurze, koguci zew, pewność dźwięków, szał tworzenia. Jest i song o niedobrym księżulku. Melodia chwytliwa, temat na czasie, po angielsku. Małe problemy z dykcją u obu wokalistów i zasłanianie ust, wybaczyłam, po genialnie sparodiowanym, w metalowej okrasie, utworze Modern Talking. Roztańczyła się skąpa publiczność i była to jedyna okazja na świecie, by zapogować do Cherry Lady. Chłopcy skromnie zabisowali raz, i ustąpili ze sceny. We mnie pozostał niedosyt, i z nadzieją wyglądać będę następnej psychodelicznej operetki.


R.



strona główna
wywiady
multimedia
naszywki
kontakt







copyright