strona główna
wywiady
artykuły
wydarzenia
fotoblog
linki
kontakt
  dark ambient<>industrial<>experimental<>martial

NONSENS >>> Nocne Mary



nonsens

Jakoś tak już mam, że niezwykle rajcuje mnie gdy na tle jazgoczących gitar, słyszę damski głos. Nie umiem tego racjonalnie wytłumaczyć bo rodowód zjawiska sięga innego - ponadzmysłowego wymiaru "konsumpcji" muzyki. Być może to właśnie kobiety najlepiej potrafią manipulować moimi emocjami. Ale to chyba normalne... Podobnie jest z NONSENSEM gdzie rolę frontwoman pełni Baśka. Sam zespół istnieje w świadomości słuchaczy od dość długiego czasu. Wrocławian weteranami jednak nazwać nie można bo dyskografię mają cieniutką. "Nocne Mary" to dopiero drugi regularny materiał na przestrzeni prawie dziesięcioletniego istnienia.

Nonsensem jest nazywać zespół - NONSENS. To tak jakby wejść do ogrodu z wszelkim kwieciem świata i wybrać...goździka. Choć z drugiej strony w dobie rozplenionego nadętego angielskiego nazewnictwa, punktuje się to grupie pozytywnie. Dolnoślązacy konsekwentnie podążają torami skocznego, motorycznego hc/punka. Gitarowa ściana dźwięku i sprawna sekcja doskonale towarzyszą baśkowym śpiewom. Jej zadziorne wokalizy na pierwszy rzut ucha przywodzą Nikę z Post Regimentu. Jednak powtórzę - tylko na pierwszy "rzut" ucha. Przy dokładniejszej analizie okazuje się, że tych podobieństw wcale tak wiele nie mamy. Artykulacja Baśki to bardziej refleksja aniżeli walka. Podana jednak w ostrym sosie i przyprawiona desperacją.

Takie też są teksty, wślizgujące się w najciemniejsze zakamarki duszy. Dużo w nich mroku, niezrozumienia, zagubienia. Eskalacja niepokojów duszy i ciała podążających ciemną ulicą, kiedy od bruku odbija się smutek, a po grubych ścianach spływa strach. Nie sądzę by Baśka swoje historie układała w chwilach egzystencjalnych uniesień.


Arkadiusz Zacheja


strona główna
wywiady
multimedia
naszywki
kontakt







copyright