MORDFABRIK > sny i emocje
"Kilka lat temu miałem bardzo dziwny sen, który utkwił mi w pamięci do dzisiaj. Była tam opuszczona fabryka pełna zwłok. Nie mogłem zrozumieć sensu tego obrazu, aż do czasu gdy zacząłem tworzyć muzykę i szukałem nazwy dla projektu. Wówczas z pomocą przyszedł wspomniany sen i nazwa była gotowa.".
|
Fort Lyck: Czy Mordfabrik cały czas działa bo bardzo trudno znaleźć cokolwiek w sieci na temat projektu?
Mordfabrik: Projekt działa i ma się bardzo dobrze. Pod koniec października powinna ukazać się druga płyta zatytułowana - "Obscure The Sun". Jeśli chodzi o informacje w sieci to powiem tyle, że na pewno Mordfabrik nie będzie miał swojej strony na Facebooku i innych tego typu portalach, których jestem przeciwnikiem.
Możliwe, że projekt dorobi się w niedalekiej przyszłości swojej strony www.
- Około roku temu wydałeś "The End Of All"? Jak z perspektywy czasu oceniasz ten materiał?
- Płytę oceniam pozytywnie, choć jest parę szczegółów, które bym zmienił. Album zebrał bardzo dobre recenzje, np w Hard Art i na włoskiej stronie Darkroom Magazine. Jak na debiut uważam więc, że jest nieźle.
- Cały czas można ją u Ciebuie nabyć. Rynek dark ambientowy i industrialny
jest bardzo niszowy, ale czy dobre recenzje przełożyły się jakoś na zainteresowanie przez słuchaczy wejściem w posiadanie płyty? - Jak sam wcześniej wspomniałeś informacje o Mordfabrik są raczej znikome i mało ludzi wie, że taki projekt istnieje, więc mimo pochlebnych recenzji zainteresowanie jest raczej średnie. Może gdy powstanie strona projektu sytuacja ulegnie zmianie. Zobaczymy.
-"Koniec wszystkiego". Koniec czego?
- To dla mnie bardzo osobista płyta. Nie będę więc podawał wszystkiego na tacy. Niech każdy zinterpretuje to sobie indywidualnie. Dlatego po tytule pojawił się trzykropek.
-Mordfabrik - czy nazwa projektu ma dla Ciebie szczególne znaczenie?
Skąd się wzięła? -Uwierz lub nie, ale kilka lat temu miałem bardzo dziwny sen, który utkwił mi w pamięci do dzisiaj. Była tam opuszczona fabryka pełna zwłok. Nie mogłem zrozumieć sensu tego obrazu, aż do czasu gdy zacząłem tworzyć muzykę i szukałem nazwy dla projektu. Wówczas z pomocą przyszedł wspomniany sen i nazwa była gotowa.
-Duży wpływ (poza nazwą) na dźwięki produkowane przez Mordfabrik mają sny?
Jakie jeszcze inspiracje pojawiły się przy "The End... "? -Raczej nie. Najważniejszą inspiracją jest to co dzieje się w mojej głowie, a także poczucie pustki,osamotnienia i desperacji. To są czynniki dzięki którym tworzę. Oczywiście niektóre projekty takie jak Desiderii Marginis, Raison D'etre i paru innych wykonawców z kręgu Cold Meat Industry tez odcisnęły piętno na muzyce Mordfabrik.
-Odczucia o których wspominasz mocno tchną z atmosfery płyty. Czy to według Ciebie emocje, które obecnie dominują w ludzkich duszach?
-Tak. Album jest przesiąknięty emocjami, o których wspomniałem wcześniej. Chciałem wyrazić je jak najlepiej i wydaje mi się, że cel został osiągnięty. Zapytałeś czy dominują one w człowieczych duszach. Na pewno są tacy ludzie, ale większość społeczeństwa trawią inne odczucia, które wręcz emanują z niektórych osób. Mówię tu o fałszu, zakłamaniu i zawiści. Brzydzę się takimi ludźmi, ale niestety jest ich coraz więcej.
-Czy zdradzisz jakich środków technicznych używałeś przy nagraniu płyty? -Do nagrania użułem klawiszy Korg Nano Key, oczywiście komputera z wbudowaną studyjną kartą Esi Julia, generatorów takich jak Omnisphere, Nexus, Sts, Protoplasm i programów do obróbki fl studio i wave lab. To mniej więcej te rzeczy, które przyczyniły się do powstania "The End Of All"
-Można powiedzieć, że posiadasz dość rozbudowane i profesjonalne instrumentarium... Długo kompletowałeś ten zestaw?
-Kompletowanie wszystkich rzeczy, które wymieniłem zajęło mi parę lat i nie obyło się bez wyjazdów za granicę. W polskich realiach mógłbym tylko pomarzyć o takim sprzęcie. Muszę też wspomnieć, że niektóre graty kupowałem dwa razy, a to z racji tego, że podczas pobytu w Holandii miałem włamanie do domu i niestety część zestawu została skradziona.
-Jakie masz założenia odnośnie Mordfabrik? Co chciałbyś osiągnąć pod tym "szyldem"?
-Szczerze mówiąc nie mam jakichś wielkich założeń. Na pewno chciałbym dotrzeć z moją muzyką do ludzi, którzy ją zrozumieją. Jeszcze w tym roku mam w planach nakręcenie obrazu do jednego z utworów z nowej płyty. To tyle.
- Możesz powiedzieć coś więcej o nowym materiale?
-Moim zdaniem nowa płyta będzie bardziej delikatna od poprzedniczki,jest bardziej dronowa miejscami i więcej w niej powietrza.Nowym elementem będa wokale i różnego rodzaju deklamacje i jest to poniekąd kontynuacja "The End Of All"
-Dzięki za wywiad.
Rozmawiał Arkadiusz Zacheja
powrót do WYWIADY >>>
|