strona główna
wywiady
artykuły
wydarzenia
fotoblog
linki
kontakt
  dark ambient<>industrial<>experimental<>martial

GOD`S BOW > urok i klimat

God`s Bow powstał w 1997 r. Jest jednym z bardziej znanych krajowych zespołów obracających się w kręgu mrocznej elektroniki. Od samego początku tworzą go: Agnieszka Kornet i KeyP. Dyskografia zespołu obfituje w urzekającą i klimatyczną muzykę, a głos wokalistki dodaje jej uroku. Rozmawiałem z Agnieszką i Krzysztofem.




god`s bow

Fort Lyck: God`s Bow jest na scenie już od ponad 17 lat. To całkiem długi staż. Jak podchodziliście do działań zespołu na początku, a jak to wygląda obecnie?

Krzysztof: Podejrzewam, że tak jak większość rozpoczynających działalność zespołów, podchodziliśmy do wszystkiego w dużym stopniu naiwnie i spontanicznie. Teraz jest to z naszej strony bardziej przemyślane. Nie jesteśmy też już tak naiwnie nastawieni do tego co się wydarzy w przyszłości. Pewne sukcesy osiągnęliśmy i to cieszy. Tworzenie muzyki natomiast zawsze było i jest jednym z najważniejszych elementów naszego życia.

- Od wydania ostatniego pełnowymiarowego albumu God`s Bow minęło już ładnych "parę" lat. Czy w najbliższym czasie pojawi się nowy materiał?

- Rzeczywiście trochę czasu minęło. Nawet nie zauważyliśmy kiedy. W naszym prywatnym i zawodowym życiu następowały zmiany, z powodu których nie mogliśmy poświęcić się muzyce na tyle, aby przygotować kolejny album czy grać koncerty.

- A "Tranquilizer"? Na Faceboku pojawiły się informacje o nowym wydawnictwie.

- Nowy materiał jest już nagrany i pojawi się jesienią tego roku. Jak wspomniałeś nosi tytuł "Tranquilizer" i promowany jest już utworem "Fallen". Inny - "Absolutely Anne" w nieco skróconej wersji znalazł się na składance "Mirrorphobia" wydanej przez polską niezależną wytwórnię "Mirrorphobic Productions".

god`s bow

- Czy możesz powiedzieć kilka słów o „Tranquilizer”? Będą jakieś niespodzianki?

- Trudno mi powiedzieć czy jakiś element albumu będzie dla słuchaczy niespodzianką. My widzimy ten album jako bardzo dojrzały i zróżnicowany. Muzyka jest po części mocno "orientalna", a w innych momentach dynamiczna / electro. To właściwie chyba nie jest nic nowego jeśli chodzi o nasz styl. Jeszcze bardziej jednak rozszerzyliśmy instrumentarium i myślę, że jest to słyszalne na płycie. Wydaje nam się też, że krążek będzie "mroczniejszy" od poprzednich. Z kolei długi czas pracy pozwolił nam na dopracowanie najmniejszych szczegółów. Jesteśmy bardzo dumni z tego albumu i nie możemy się już doczekać, kiedy trafi on w ręce słuchaczy.

- Waszą muzykę określano różnie : dark wave, synth pop, elektroniczny Dead Can Dance.... A jak w kilku zdaniach Wy określacie to co gra God`s Bow?.

Agnieszka: Wydaje mi się, że wyżej wymienione określenia są jak najbardziej trafne. Może z wyjątkiem synthpopu. Pomimo tego, że można u nas znaleźć mocniejsze bity, to aż tak taneczna nasza muzyka nie jest. Dodałbym może dark elektro z wpływami ethno. Lubujemy się w dźwiękach world music, które często wplatamy do kompozycji.

Krzysztof: Ja dodałbym jeszcze elementy muzyki ambient czy też filmowej. Często w rozmowach słyszeliśmy opinie, że nasze kompozycje są bardzo obrazowe. Cieszy mnie to, bo sam bardzo lubię soundtracki. Uwielbiamy łączenie orientalnych instrumentów i rytmiki ze współczesnymi mocnymi brzmieniami elektronicznymi.

-Swego czasu podkreślaliście w wywiadach swoje inspiracje Depeche Mode.

- Nadal inspiruje nas twórczość DM. Wciąż śledzimy ich działalność i słuchamy płyt. Widać też w ich nowych albumach, że chętnie próbują i szukają czegoś nowego w muzyce. Liczba zespołów, które nas inspirują jest jednak znacznie większa. Cieszy nas, że nadal powstaje dużo nowej i ciekawej muzyki i ciągle możemy odkrywać coś nowego.

- Jaka jest recepta na tak długie granie ze sobą? Mało grup, projektów wytrzymuje w takim samym składzie tyle czasu...

Agnieszka: Mamy to szczęście, że widzimy i czujemy muzykę podobnie. Chętnie słuchamy tej samej muzy i przy robieniu własnej też nie ma jakichś większych spięć. Naturalnie podczas tworzenia zdarzają się sytuacje gdzie musimy pójść na kompromis. To czasem boli, ale nie jest problemem. Zawsze na końcu znajdziemy takie rozwiązanie, które zadowoli nas oboje. Sama czasem nie mogę uwierzyć, że to już tyle lat minęło odkąd zaczęliśmy robić muzykę. I cieszę się, że pomimo tego czasu, w dalszym ciągu jesteśmy w stanie zaskoczyć się podczas tworzenia. Chyba stanęliśmy na swojej drodze w odpowiednim miejscu i czasie. Pomyślna konstelacja gwiazd?...

Krzysztof: Pewnie recepty na długie granie ze sobą jako takiej nie ma. To tak jak w każdej dziedzinie życia - kwestia dopasowania charakterów i upodobań. Mamy bardzo podobny "gust muzyczny". Aga świetnie odnajduje się w mojej muzyce. Wciąż natomiast zadziwia mnie jako twórczyni niezwykłych i idealnie pasujących linii wokalnych.

- Pojawiają się też często porównania God`s Bow do Fading Colours. Jak się do tego odnosicie?

- Przed porównaniami nie ma ucieczki. Może to jednak i dobrze, bo zawsze w jakimś stopniu jest to sugestia dla ludzi, którzy nie znają danego zespołu - czego mniej więcej mogą się spodziewać. Zapewne można nas umiejscowić w tej samej szufladce. W końcu zarówno Fading Colours jak i my gramy "klimatyczną elektronikę". Podobieństwa stylowe jakieś są i nigdy nam to nie przeszkadzało. Są też różnice. Można więc nas porównywać, ale tylko do pewnego stopnia. Fading Colours znamy osobiście i lubimy.

- Powiedziałeś wcześniej, że "Tranquilizer" będzie mroczniejszy od poprzednich płyt. Czy oznacza to, że album zgłębia bardziej niepokojące, ciemne obszary ludzkiej duszy ?

- Tak można to określić. Odczucia związane z negatywnymi, niezrozumiałymi i ciężkimi sytuacjami, które nas spotykają w życiu. Niektóre teksty są bardzo osobiste, nawiązujące do naszych przeżyć, inne to wynik obserwacji i ciekawych lektur - najczęściej biograficznych. Muzyka automatycznie "dopasowała" się do tych przemyśleń. Nie znaczy to, że iskra pozytywnego końca nie pojawia się na płycie.

- "Tranquilizer" wychodzi jesienią. Czy będziecie go promować na koncertach?

- W tym roku jeszcze nie wiemy. Co prawda pojawiło się kilka zaproszeń, jednak jest zbyt wcześnie, aby podać konkretne informacje o terminach. W przyszłym roku raczej z pewnością zagramy.

- Działalność muzyczna w God`s Bow nie stanowi Waszego źródła utrzymania, przynajmniej głównego.... Czy można wiedzieć czym zajmujecie się na co dzień? Czy chcielibyście aby z grania w God`s Bow dawało się utrzymać?

Agnieszka: Naturalnie, że tak. Wydaje mi się, że marzeniem każdego arysty jest móc utrzymać się z własnej sztuki. Nie oszukujmy się jednak. Czasy dla muzyków, a zwłaszcza tych undergroundowych wcale lekkie nie są. Utrzymanie z robienia muzyki pozostaje na razie w sferze marzeń. Moja codzienność jest raczej prozaiczna. W tygodniu pracuję dla dwóch firm zupełnie nie związanych ze sztuką. Ponadto na boku prowadzę jeszcze swoją małą firmę, gdzie od czasu do czasu projektuję i szyję stroje dla fanów tematyki fantasy. Podskórnie jednak zawsze pozostanie pragnienie, aby pewnego dnia skupić się tylko na sztuce i właśnie z niej żyć. Los pełny jest niespodzianek więc i taka opcja może się wydarzyć, czego nam bardzo życzę

Krzysztof: To fakt. Oboje mamy życie zawodowe nie związane z God's Bow. Wolelibyśmy jednak nie łączyć tych dwóch stron. Co prawda nasza praca związana jest po części również z działalnością artystyczną. Osobiście zajmuję się np. między innymi masteringami i szeroko pojętymi mediami. Prowadzę również firmę techniczną. Naturalnie byłoby miło utrzymywać się wyłącznie z działalności zespołu, ale stoimy twardo na ziemi i dopóki nie jest to możliwe, każde z nas będzie miało swoją pracę.

- Dziękuję za miłą rozmowę.

Rozmawiał Arkadiusz Zacheja




powrót do WYWIADY >>>

strona główna
wywiady
multimedia
naszywki
kontakt









copyright