strona główna
wywiady
artykuły
wydarzenia
fotoblog
linki
kontakt
  dark ambient<>industrial<>experimental<>martial

AUTOMATIK > tam gdzie automaty pachną ogrodem

Delikatne niebo z widokiem na plażę...Myśli lżejsze niż powietrze wiszą niczym cienka mgiełka chmur patrząc w centrum gwiazd. Ich promyki są bliskie i dalekie jednocześnie. Jest dużo bardziej wiotko pływać pośród ziarenek tlenu niż przygniatać się codziennością przytroczoną do kostki... Nieskrępowane źrenice marzeń ulatują w kosmos - wszechświat uwolniony z labiryntów trzewii... Z rozpyloną świadomością mijam Saturn z wielkością swoich pierścieni, komety z warkoczami malinowych pamiętników. Czuję zapach płatków róż...Milionów płatków róż w kolorze cytryny, zrzuconych z wysokiego mostu...Akweduktu wyobraźni gdzie wszystko jest możliwe. Most kołysze się sycąc słodkim aromatem mleka.

Powoli unoszę się na ramionach tonów. Błogie barwy na łące pełnej stokrotek... Zdmuchuję pył dmuchawców, a kwitnące trawy wcale nie drażnią mego węchu... Rozwieszone siatki łąki miarowo odbijają moje stopy. Jak bym jeździł windą. Do góry i W dół. Na dół i do góry... Za chwilę moje myśli żyją tylko tym. Łąka zamienia się w plamy barw, kolaże skojarzeń. Myśli są już tylko światłami samochodów przelatującymi przez źrenice ślamazarnie i piorunowo jednocześnie...GAJKOWALE...

Na najbliższe siedemdziesiąt trzy minuty oderwiemy się od twardego ziemskiego gruntu. Poszybujemy w kosmos dalej niż pasażerowie Apollo 11. Tam gdzie automaty pachną ogrodem...




kwiaty

PRZEDSTAWIAM

Automatik to totalnie pozytywne przesłanie. Projekt muzyczny wychodzący z otwartych poszukiwań dźwiękowych dwóch osobników z gatunku homo sapiens zamieszkałych tajemnicze rejony planety Ziemia w układzie słonecznym... galaktyce... Automatik to również eksperymentalne studio dźwiękowe oraz wydawnictwo zajmujące się dokumentacją jego pracy. Automatik to nowe, świeże brzmienie muzyki elektronicznej oparte na transowych rytmach automatów i żywych instrumentów perkusyjnych... Kosmiczna maszyna nazwana Automatik istnieje na scenie od ponad dwóch lat. Tworzy ją Andrzej Rajski i Rafał Nowak. Pierwszy koncert pod tą nazwą zagrali w kwietniu 1998 roku, jednak pierwsze alchemiczne próby z dźwiękami podjęli już rok wcześniej uparcie dążąc do stworzenia prawdziwego i dobrze wyposażonego tygla do ich mieszania. Bardzo szybko eksperymenty te zostają udokumentowane na srebrnym krążku zatytułowanym "Automatik People". Cyfrowy zapis to nie jedyna forma prezentacji muzycznej zespołu. Duet Rajski-Nowak bardzo aktywnie koncertuje, wspomnę li tylko żywe występy na festiwalu Zderzenia w Lublinie oraz pełen rozmachu multimedialny spektakl podczas Kieleckich Zaduszek Jazzowych. Nie można pominąć także prezentacji w ramach festiwalu Flap People w łódzkim klubie Forum Fabricum i Hades Jazz Festival w Lublinie. Doskonałe przyjęcie konglomeratu transowej elektroniki z domieszką jazzu na koncertach, świetny odbiór ze strony publiczności powodują wydanie dwóch materiałów-zapisu dokonań Automatik na żywo. Rok 2000 to współpraca z kuźnią nie zbadanych, tajemniczych partytur - Cpt. Sparky Publications. Wszechświatowi objawia się album "Cosmoson5"...

KOSMICZNIE MÓWIĘ

Swoją muzykę określają ukutym terminem "drum and space"... "To określenie można odczytywać różnie. W naszej muzyce są jakby dwa komponenty - bębny czyli uporządkowujący wszystko rytm i chaotyczna czasem przestrzeń różnych kosmicznych dźwięków." W tworzonej materii dźwiekowej najbardziej pociąga ich "przede wszystkim jej nieprzewidywalność, odkrywanie nowych brzmień, zestawienie barw i możliwości oddziaływania na słuchacza". Dodatkowym elementem przedstawienia są oszczędnie używane słowa. Taki werbalny minimalizm. "Najpierw jest muzyka. Teksty pojawiają się sporadycznie i służą podkreśleniu naszego przekazu. Lubimy się wypowiadać za pośrednictwem innych zsamplowanych osób, bawić słowami", które czasem są nośnikiem jakiejś informacji czy wypowiedzianej myśli, innym razem buduje nastrój stając się dodatkową nutą. Kosmiczna mowa?

ŚNIĘ

Muzyczne kolaże malowane przez Automatik tchną atmosferą snów. Sen to garnuszek doznań, myśli, refleksji, odczuć, wspomnień, ocen... Wreszcie penetracja egzotycznych obszarów mózgu niedostępnych świadomości. Przywoływanie obrazów z przeszłości, teraźniejszości... przyszłości? We śnie "szlachetniejsza część duszy łączy się przez abstrakcję ze swoją wyższą naturą..." Dusza używająca mózgu jako narzędzia do przejawiania swojej obecności. Odnoszę wrażenie, że z pomocą swojej muzyki chcą osiągnąć podobny stan wprowadzając słuchacza w trans. Niepełna świadomość w ekstazie, zachwyceniu i oszołomieniu prowadzona przez dźwięki potoku delikatnie wylewające się z trąbki i saksofonu. Balansowanie gdzieś pomiędzy jawą, a rzeczywistością. "Sny są wspaniałe i prawdopodobnie wiele o nas mówią, na pewno nie chcemy, aby ludzie na naszych koncertach zasypiali choć mogłoby to być interesujące doświadczenie. Taniec jest niesamowicie relaksujący i oczyszczający." Automatyczne przestrzenie pozwalają odbiorcy w pełni zagłębić się w jej struktury. Prawidłowo odbierać i zapamiętywać.

TAŃCZĘ

Taniec i trans... Czy za ich pomocą można dotrzeć do istoty człowieka, oczyścić się z nagromadzonych infekcji emocjonalnych? Czy muzyka Automatik może działać na odbiorcę psychotonizująco? "Taniec jest bardzo pierwotnym elementem życia ludzi. Towarzyszy im w różnych formach od samego początku, od pradziejów, kiedy nie było jeszcze dyskotek, gramofonów i innych gadżetów. Taniec był i jest bardzo ważną częścią kultury. Myślę, że na otwarte jednostki to co prezentujemy na scenie i płytach, może zadziałać psychotonizująco." A jakie są reakcje publiczności na muzykę Automatik podczas koncertów? Czy atmosfera płynąca z tamtej strony przekłada się na sceniczne emocje zespołu? Fluidy płynące od ludzi. " Z tym bywa różnie. Czasem ludzie siedzą jak przykuci nad piwem nieustannie patrząc na scenę. Gdy znajduje się jeden szalony osobnik, który nie może usiedzieć wtedy wszyscy zaczynają się bawić jak dzieci. Jeśli ludzie znają naszą muzykę i wiedzą czego się spodziewać nie tracą czasu. Zachowanie ludzi, atmosfera na sali - te jakże ważne elementy mają oczywiście wpływ na nas. Potrafią podnieść temperaturę koncertu. Gdy ludzie są za tobą gra się lekko, wszystko płynie..."

ODLATUJĘ W OBŁOKI

Atmosfera generowana i tworzona przez Automatik służy uruchamianiu baśniowych obrazów w oczach słuchacza i wszystkich jego zmysłów. Raz wyczuwam w niej pierwiastek radości, innym razem odbieram jako smutną. A może się mylę... Bardzo rozmarzona to muzyka. Słuchając jej na dobre odlatuję gdzieś w obłoki. Przemierzam rejony ziemskie zarezerwowane wyłącznie dla ptaków. Ale nie tylko. Odwiedzam ludzi, których chcę odwiedzić, zwiedzam miejsca, które chcę zwiedzić, ogarniają mnie emocje, których chcę doświadczyć i uczucia, które chcę przeżywać. Całuję się z fontanną zapachów, dotykam czerwonej delikatności ust. Tańczę ze swoim duchem... Rafał przystaje na moje określenie tego co grają jako "muzyka marzeniowa." "Dokładnie tak. To jest muzyka marzycieli, muzyka do tańca, do snu, do miłości...

Arkadiusz Zacheja

strona główna
wywiady
multimedia
naszywki
kontakt







copyright